| Views |
17931  |
|
W pierwszej kolejce rundy wiosennej piłkarze Mazovii ZNTK spotkali się w sobotę (14.03) z Ursusem Warszawa. Ważniejsze od meczu okazały się jednak burdy na trybunach.
Na początek na murawę pofrunęły serpentyny. Arbiter musiał przerwać mecz, by je usunąć. Później były ordynarne śpiewy, a następnie spalono szalik Mazovii. W efekcie odbyły się dwa widowiska – na boisku i na trybunach. 

Jak do tego doszło? Na Sportową przybył potencjalny pretendent do awansu – KS Ursus to klub z wielkimi tradycjami. W latach 70. dzięki dotacjom z Fabryki Ciągników Rolniczych z powodzeniem występował w II lidze. Obecnie „traktorzyści” myślą o awansie do III ligi, dlatego do Mińska przyjechali po trzy punkty.
Za nimi zjawiło się około 80 fanów, wspartych sojusznikami z Sulejówka. Zostali oni umieszczeni w odrębnym sektorze dla gości. Przyjezdni szybko zauważyli, że na stadionie nie ma policji ani zorganizowanej grupy kibiców Mazovii... 




Więcej w papierowym wydaniu Lokalnej Waldemar Roszuk
|
|
Czwartek, 19 Marzec 2009 11:17 |
|
|